Zapomniana królowa polskich szos i… poboczy. Powstawała także w Bielsku-Białej. 43 lata temu zakończono jej produkcję43 lata temu, 30 czerwca 1983 roku, z linii montażowej Fabryki Samochodów Małolitrażowych w Bielsku-Białej zjechał ostatni egzemplarz Syreny 105 – kultowego auta, które miało niejedno oblicze. Przez kilka dekad była królową polskich szos i… poboczy. To drugie określenie zdobyła ze względu na skłonność do częstych usterek. Jednak jej prosta konstrukcja sprawiała, że w awaryjnych sytuacjach z samodzielną naprawą przy drodze radziła sobie większość kierowców. Dziś trudno uwierzyć, że w połowie lat 70. za to wątpliwe cudo techniki motoryzacyjnej trzeba było wydać ponad 20 miesięcznych pensji.
Więcej informacji
Dodaj komentarz